Przejdź do treści
Instytut numeroterapii Umów konsultację

Blog

„Na nowo jestem sobą” – moja historia przemiany dzięki numeroterapii

To będzie moja osobista historia przemiany. Historia tego, jak numeroterapia wpływa na ludzi, zmienia dużo w programie podświadomości. Gdy tylko pozwoli się jej uchylić drzwi, wchodzi, zmienia, mieli i tworzy zupełnie nowego człowieka. Nie zostawia samemu. Nie jesteś samotna. Na nowo jesteś sobą.

I to właśnie w tym całym procesie jest oczyszczające. Że dostajesz drugą szansę, by spojrzeć na niektóre rzeczy z zupełnie innej perspektywy. Rzadkość w dorosłym życiu.

Gdzie w tym wszystkim jestem ja?

Numeroterapia to proces, który nie przebiega łatwo i przyjemnie. Ilość łez wylanych na zajęciach, podczas pracy z samym sobą to przede wszystkim suma tego, czego chcesz się pozbyć i nie chcesz już dźwigać na swoich barkach, a jednocześnie to, czego do tej pory nie potrafiłaś zgubić. I to nie dlatego, że z Tobą coś jest nie tak.

Bo nie wypadało myśleć inaczej niż inni.
Bo co będzie, jak powiesz, puścisz, a inni tego nie zaakceptują.
No właśnie, co pomyślą inni?

Inni, inni, a gdzie w tym wszystkim ja i moje potrzeby?

Zawsze na końcu (może nieistniejąca), zawsze silna, ciągle użyczająca swoich barków dla problemów innych. Bo na mnie będzie czas. On znajdzie się za jednym słowem, czy sto jedenastym. Kto by to liczył… Ostatecznie nie nadchodził, bo jakie miałam prawo zajmować sobą głowę inną niż moja sama.

Kiedy liczby pomogły mi zrozumieć siebie

Poznanie swojej numerologii to już swojego rodzaju katharsis. Dziewiątka – bach, przecież stąd moje zainteresowanie ludźmi, wychodzenie naprzeciw problemom tego świata. Miałam przekonanie, że mam w sobie tyle mocy, by pomóc wszystkim. Zarówno tym, którzy o to proszą, ale też tym, którzy kompletnie tego nie chcieli. Wiesz, jak to jest zderzyć się ze ścianą z prędkością światła? Ja to wiem, jednak nie uczyłam się na swoich błędach. Popełniałam je dalej, a będąc posiniaczoną i pogruchotaną mogłam być bardziej wiarygodna i pełna swoich pomocnych odczuć.

Zmiana kombinacji, wyrównanie potencjałów i dodanie imion wzmacniających to pakiet doraźnej pomocy, coś w rodzaju leczenia przyczynowego. Coś zaczęło drgać w dobrym kierunku. Wybór numeroterapii, chociaż absolutnie nie wiedziałam, na co się piszę. Przyciąganie z wewnątrz kazało mi tam iść, siła, której nie umiem określić słowem. Jakby myśl, Ty musisz tam być, Wszechświat o to zadba.

Na nowo jestem sobą

Zadbał o wszystko. Bym zjawiła się na zajęciach. Na początku przyglądałam się z boku, aczkolwiek na włączonej kamerce. Pochłaniając realnie to, co było do przyswojenia. Z pełną odpowiedzialnością za to, kim mogę się stać, jeśli tylko wyciągnę rękę po to, co do mnie przyszło. A przyszło do mnie wiele lekcji, które pomogły wyjść z „szarej sfery”, bycia szarą myszką, cichą i niedbającą o swoje potrzeby.

Dziś jestem człowiekiem, który nie boi się pokazać światu. Świat na mnie czeka i na każdą szarą, fioletową czy zieloną duszę. Pozwól sobie na to, by być zauważoną. Pozwól sobie na to, by oddychać pełną piersią. To najpiękniejsze uczucie – być w końcu sobą. Zdjąć z siebie wstyd, zakłopotanie a zastąpić to nieustanną wdzięcznością.

Dziękuję po stokroć Oldze, że przecięła drogę mojego życia.
Dziękuję, że wpadła na pomysł Szkoły Numerologii i drugiego semestru.

A ileż pięknych dusz się scaliło w jedno podczas naszych zajęć, to tylko grupa weekendowa wie, jak bardzo się zżyłyśmy.

Magdalena Kapica

Chcesz przepracować swój temat?

Napisz do nas — wskażemy numeroterapeutkę, która poprowadzi Cię przez ten proces.

Napisz do nas