
Chciałabym się z Wami podzielić swoimi przemyśleniami na temat zmian. Dlaczego jest tak trudno przystosować się do zmian, zwłaszcza jak nasza numerologiczna energia to utrudnia. Jestem numerologiczną czwórką i od zawsze kochałam swoją rutynę a bardzo przeżywałam jakiekolwiek drobne zmiany, a co dopiero takie poważniejsze. W poprzednim roku numerologicznym wkroczyłam w piątkę i nie powiem, że nie bałam się co mnie czeka, później jeszcze w marcu 2026 wkroczyłam w drugą piątkę osobistą. Czy nie jest to horror dla czwóreczki, która chce mieć zawsze wszystko pod kontrolą?
Moja kochana rutyna ale czasami trzeba zmierzyć się ze zmianą…
Od dziecka zawsze lubiłam mieć wszystko pod kontrolą i mieć plan działania na wszystko. Dzisiaj dzięki numerologii i numeroterapii już wiem, z czego to wynika. Energia czwórki wyraźnie mówi, że rutyna i niechęć do zmian to jedne z głównych aspektów tej wibracji. Kiedy przyszło zrozumienie, wiedziałam, że mogę wykorzystać ten rok numerologiczny a potem również osobisty w energii piątki albo walczyć z nim. Nieświadomie już zaczęły się u mnie zmiany w piątce, ponieważ we wrześniu 2025 wyszłam za mąż, a w październiku 2025 zaczęłam Szkołę Numerologii u Olgi. Dzięki temu już zaczęła się moja zmiana osobista oraz to, że mogłam zrozumieć inne otaczające mnie energie.
Wszystko ruszyło z kopyta a ja zaczęłam pozwalać sobie na te zmiany
W październiku 2025 zaczęłam Szkołę Numerologii u Olgi i to już był przełom osobisty u mnie. Dzięki temu zrozumiałam jak funkcjonuję i dlaczego tak funkcjonuję. Jaka jest moja energia, na co mi pozwala a gdzie może mnie stopować i jak ze zrozumieniem na to spojrzeć. Mogłam też zobaczyć jak funkcjonują moi najbliżsi, dzięki temu mogłam odnowić kontakt z moim tatą i bardziej go zrozumieć. Zaczęłam też pod koniec czwartego roku numerologicznego budować nawyk ruchu ale to w piątce mogłam go jeszcze bardziej rozwinąć. Zdarzały się różne rzeczy z zewnątrz aby podejmować więcej działań w kierunku dbania o moje zdrowie fizyczne. Nie zastanawiałam się wtedy długo i czerpałam korzyści z tych zmian – propozycja nauki jazdy na rolkach, lekcji tenisa, firmowych zajęć ze zdrowego kręgosłupa? – Biorę to! Nie powiem, że później przed samą lekcją nie denerwowałam się, ale akceptowałam to, że tak zachowuje się u mnie moja czwóreczka, która jest niepewna i boi się zmian.
Poczułam, że po każdym treningu czuję się lepiej i że ta zmiana jest dla mnie bardzo korzystna. Idąc dalej w kwietniu 2026 podjęłam numeroterapię u Olgi i znowu to była szkoła dla mojej zmiany osobistej. Oczywiście dalej jestem w tym procesie, ale jestem bardzo wdzięczna za te zajęcia z Olgą i kochaną, wspierającą grupą dziewczyn. Dzięki nim znalazłam tematy, które mam do uzdrowienia i nie raz poleciały oczyszczające łzy. Później też przeprowadzenie praktyk było dla mnie dużą zmianą. Dzięki dziewczynom z terapii zrozumiałam, że zmiany są naprawdę potrzebne, a ja byłam świadkiem tych pięknych zmian dziewczyn. Jedna z nich mając karmę 26 czyli karmę ciała i niewolnictwa, gdzie miała niechęć do ruchu, dzięki temu, że mogłyśmy się temu bardziej przyjrzeć i trafiło do niej, że może mieć ruch zgodnie z samą sobą i na swoich warunkach, to zaczęła aktywnie robić te czynności, które są w zgodzie z nią samą. To było piękne, jak mogłam ją widzieć uśmiechniętą i w końcu zadowoloną z tej zmiany.
Co zrobić jeżeli kategorycznie nie chce się zmian?
Może tak być, że w numerologicznej czwórce będzie wielki bunt na zmiany, ale myślę, że krok po kroku na warunkach czwóreczki można go trochę odczarować 😉
Po pierwsze, zaakceptuj proszę droga czwóreczko, że masz tę niechęć do zmian i kochasz rutynę. To naprawdę nie jest nic złego. Jeżeli będziesz chciała coś z tym zrobić, to w pierwszej kolejności zaakceptuj tę niechęć, że tak po prostu masz, a potem będzie można z tym zadziałać.
Po drugie, postaraj się aby raz na tydzień zrobić chociaż jedną małą zmianę, nawet taką prozaiczną jak umycie zębów odwrotną ręką lub pójście na spacer i zmiana ścieżki. Takie minimalne zmiany już przyzwyczajają nasz mózg, że warto takie robić i nic złego się nie dzieje. Przy większych zmianach proponuję zapisać sobie cel – dlaczego chcę to zrobić i jakie korzyści mi to da? Przy chwilach trudnych będziemy mogli sobie przypomnieć, dlaczego to robimy.
Po trzecie, zawsze po takiej drobnej bądź większej zmianie nagródź się tym, co najbardziej lubisz.
Po czwarte i ostatnie, jeżeli nie wyszło, to proszę nie krytykuj siebie ostro, bo sama aż za dobrze wiem jak czwóreczka jest mistrzem w „biczowaniu” samej siebie. Po prostu zobacz co nie podziałało i jak będziesz gotowa/gotów ponów próbę. Wiemy, że jak czwóreczka coś buduje, to buduje to stabilnie i na lata.
Jeżeli wytrwałaś/wytrwałeś do końca, to bardzo dziękuję za Twoją uwagę. Mam nadzieję, że moja historia pomoże Tobie w tym aby nie bać się aż tak bardzo zmian.
Z serdecznością,
Patrycja